prostozkrety.pl
Wszystkie wpisy

Skąd pochodzi nasza oliwa

Większość oliwy, która trafia na polskie półki, nie ma adresu. Jest „z Włoch" albo „z Grecji" — bez wskazania prowincji, miasteczka, gaju. Nasza oliwa ma adres. Pochodzi z północno-zachodniej części Krety, z okolic jeziora Kournas, u podnóża masywu Lefka Ori — tzw. Białych Gór.

Jezioro Kournas na Krecie
Jezioro Kournas — okolice, z których pochodzi nasza oliwa.

Jezioro Kournas

Kournas to jedyne słodkowodne jezioro na Krecie. Otaczają je gaje oliwne, które ciągną się od poziomu jeziora aż po podnóża gór. Klimat jest tu specyficzny: zimą wilgotny i chłodny, latem suchy, ale nigdy ekstremalnie gorący — góry łagodzą skrajności. Drzewa rosną wolno. Owoce dojrzewają długo. To wszystko ma znaczenie dla tego, co znajdzie się potem w butelce.

Tsunati — odmiana kreteńska

Z większości światowych odmian oliwek tłoczy się oliwy o łagodnym, gładkim profilu. Tsunati (lub Tsounati, w zależności od transkrypcji) jest inna. Daje oliwę z wyraźną nutą cytrusową i ziołową, z odczuwalną cierpkością w gardle. Pierwsze łyki — szczególnie ze świeżego tłoczenia — potrafią być zaskakująco intensywne. Niektórzy mówią o „piekącym gardle". To zjawisko ma swoją nazwę: polifenole. O nich za chwilę.

Zbiór i tłoczenie

Zbieramy oliwki późną jesienią — najczęściej w okolicach listopada. Wcześniejszy zbiór dałby oliwę bardziej zieloną, gorzką i intensywną, ale o niższej wydajności. Późniejszy — łagodniejszą, słodszą, ale uboższą w polifenole. Listopad to dla naszych gajów punkt równowagi.

Tłoczenie odbywa się na zimno, mechanicznie — bez podgrzewania pasty oliwnej powyżej 27 °C. To granica ustawowa dla oznaczenia „tłoczona na zimno", ale w naszym przypadku nie chodzi o papierek — temperatura realnie wpływa na trwałość smaku i zawartość prozdrowotnych związków. Każdy stopień wyżej to trochę mniej tego, po co tę oliwę kupujemy.

Kwasowość 0,4–0,6%

Klasyfikacja „extra virgin" zaczyna się od kwasowości poniżej 0,8%. Nasza oliwa mieści się w przedziale 0,4–0,6%. Co to znaczy w praktyce? Im niższa kwasowość, tym świeższe były owoce w momencie tłoczenia, tym mniej wolnych kwasów tłuszczowych zdążyło powstać w pulpie. To dobry, krótki test jakości — kwasowość albo jest wydrukowana na etykiecie, albo nie. Jeśli nie ma, warto się zastanowić, dlaczego.

Polifenole i to piekące gardło

Polifenole to grupa związków, które oliwa zawdzięcza świeżości oliwek i sposobowi tłoczenia. To one odpowiadają zarówno za delikatne „piekące" wrażenie w gardle, jak i za większość korzyści zdrowotnych przypisywanych oliwie z oliwek. Im świeższa oliwa, tym więcej polifenoli — i tym wyraźniejsze to wrażenie.

Dwie konsekwencje praktyczne. Po pierwsze: jeśli kupujecie oliwę i nie czujecie nic w gardle, to prawdopodobnie nie kupujecie „extra virgin", niezależnie od tego, co mówi etykieta. Po drugie: polifenole z czasem znikają. Świeża oliwa po roku w butelce to nadal oliwa, ale już nie ta sama oliwa.

Dlaczego ciemne szkło

Polifenole są wrażliwe na światło i tlen. Dlatego dostarczamy oliwę w jednolitrowych butelkach z ciemnego szkła — nie dla estetyki, tylko dlatego, że tak najdłużej zostaje w niej to, po co warto ją mieć. Plastik, jasne szkło i metalowe puszki mają tu znacznie krótszą pamięć.

Co dalej

Jeśli ten tekst Was zaciekawił — najlepszy następny krok to wlać sobie odrobinę na talerz, umoczyć kawałek świeżego pieczywa i spróbować. Niezależnie od tego, czy będzie to nasza oliwa, czy jakaś inna. Smak Krety albo jest, albo go nie ma — i to jest zaskakująco łatwe do sprawdzenia.